Kanał RSS
Maj 8
Możliwość komentowania Zakupy i steki została wyłączona

Zakupy i steki

Opublikowano niedziela, 8 Maj 2016 w kategorii: Gotowanie

stekiMyślę, że zakupy lubi każda kobieta. Nawet, jeśli nie pałamy wielką miłością do spacerowania po galeriach i przymierzania wszystkiego, jak leci, to przecież lubimy mieć fajne ubrania, dodatki i buty. Tego nie da się ukryć. Mnie dziś jednak czekały zakupy zupełnie innego rodzaju. Pomagałam mojemu facetowi w wyborze systemów gips karton – zobacz tutaj. Umyślił sobie jakąś domową instalację, ale dokładnie nie powiedział mi, o co chodzi. To znaczy mówił co nieco, ale ja kompletnie nie rozumiałam jego wizji. Najważniejsze jest jednak to, by spodobał mi się efekt końcowy. Jemu zresztą też. W końcu taka samodzielna praca daje naprawdę ogrom satysfakcji. Zakupy to był początek obowiązków. Musiałam zająć się jeszcze obiadem, co nieco ze sprzątania zrobić. Obiad -hmmm, to było dziś wyzwanie. Kupiliśmy dobrej jakości mięcho – wołowinę i będziemy celebrować dziś sezon grillowy. Będą steki! Będzie DOBRE!!!! Dzień był więc pełen wrażeń, ale i w dużej mierze obowiązków, z którymi oboje musieliśmy się uporać. Najważniejsze jednak, że wszystko poszło po naszej myśli. Zakupy budowlane, jak i moje gotowanie. Nie było łatwo, trochę męcząco, ale dzień ten z powodzeniem mogę zaliczyć do udanych.

Kwi 13
Możliwość komentowania Wiosna została wyłączona

Wiosna

Opublikowano środa, 13 Kwiecień 2016 w kategorii: Gotowanie

rowerWiosną człowiek budzi się do życia i zaczyna w końcu oddychać ciepłym powietrzem i łapać promienie słońca. Lubię ten czas – bo w końcu ładuje się akumulatory i budzi z tego zimowego letargu. Od razu też chce się biegać czy jeździć na rowerze. Ja bardzo lubię – no i muszę też uprawiać jakiś sport – bo jak się lubi gotować i dobrze jeść – to trzeba też gubić te zbędne kilogramy. Niestety – coś za coś. Nie lubię diet – więc muszę się ruszać. Co do ruszania – to zanim zrobiło się w miarę ciepło – zaczęłam chodzić na zajęcia z power pumpa – takie siłowe i wytrzymałościowe – ze sztangą. Wiem – pewnie myślicie – że teraz wyglądam jak napakowaniu faceci w siłowni – ale nic bardziej mylnego. Mi się bardzo spodobało – bierzesz ile dajesz rade – i wykonujesz ćwiczenia na daną partię ciała w rytm jednej piosenki. Potem następna partia i następna piosenka. Generalnie jest bardzo fajnie i męcząco, a przede wszystkim spala się te wszystkie nagromadzone kalorie. No ale dziś to nie odpuszczę i wybiorę się na rower! Do usłyszenia;)

Lut 24
Możliwość komentowania Dobry dzionek została wyłączona

Dobry dzionek

Opublikowano środa, 24 Luty 2016 w kategorii: Gotowanie

Dzień wydawał się być zupełnie normalnym, jak każdy inny. Okazało się jednak, ze to był całkiem fajny dzień – choć spędzony bez mojego faceta, który wyjechał z pracy na kilka dniksiążka. Miałam sporo planów od samego rana. Wolne chwile pozwoliły mi nadrobić zaległości w sprzątaniu. Do tego znalazłam ciekawe przepisy, więc zaczęłam się oddawać swoim pasjom kucharskim. Nieco przeszkodzili mi w tym panowie z hurtowni pokryć dachowych SteelProfil Warszawa. Miałam w planach kupić blachy trapezowe ze SteelProfil, ale przyjechali akurat w momencie, jak miałam ręce pełne roboty. Na szczęście szybko uwinęli się ze swoją ofertą, ja wybrałam, co trzeba i mogłam wrócić do swoich zajęć. Popołudniu odwiedziła mnie koleżanka, z którą dawno się nie widziałyśmy. Jak się zagadałyśmy, tak się okazało, że jest już dość późna godzina. Odwiozłam ją do domu i zdążyłam jeszcze po drodze wpaść do biblioteki. Znalazłam świetnie zapowiadającą się książkę. Dokupiłam małą przekąskę i późny wieczór spędziłam pod kołdrą, z miską popcornu w ręku, ulubionym sokiem i oczywiście fajną książką

Sty 14
Możliwość komentowania Remonty została wyłączona

Remonty

Opublikowano czwartek, 14 Styczeń 2016 w kategorii: Gotowanie

remontyRemonty to na pewno dla wielu osób problem, ja do tej pory myślałam, że nas to nie dotyczy, ale się bardzo myliłam. Jak chcieliśmy zabrać się do remontu, okazało się, że przede wszystkim brakuje nam wiedzy odnośnie materiałów które można do tego wykorzystać. I nie tylko my mieliśmy ten problem, tak samo mój brat, który remont zaczął w tym samym czasie, miał takie same kłopoty. Pomagaliśmy bratu wybrać odpowiednie materiały, u niego najlepiej sprawdziły się blachy trapezowe i płyty warstwowe, które kupił tu: http://www.steelprofil.xyz/. O ile płyty warstwowe mają dość ograniczony zakres stosowania, o tyle blachy trapezowe mają znacznie większy. Okazało się, że mój brat wykorzystał je do wykonania ogrodzenia. Blachy na ogrodzenie kupił znacznie taniej z tego powodu, że zdecydował się na blachy drugiego gatunku, które są przede wszystkim znacznie tańsze. A dzisiaj można je kupić w zasadzie wszędzie. Bez większych problemów brat znalazł także odpowiednie dla siebie płyty warstwowe. My wprawdzie użyliśmy innych materiałów, ale u brata efekt remontu był niezwykle zadowalający.

Sty 3
Możliwość komentowania Nowy rok – nowe mieszkanie Zosi została wyłączona

Nowy rok – nowe mieszkanie Zosi

Opublikowano niedziela, 3 Styczeń 2016 w kategorii: Gotowanie

przeprowadzkiDzisiaj na rynku znaleźć można chyba wszystkie usługi. Nawet przeprowadzki dzisiaj są o wiele łatwiejsze, bo przecież wystarczy skorzystać z oferty firm transportowych, których na rynku jest bardzo wiele. Ja sama przekonałam się w zeszłym roku, że naprawdę warto. Tak samo jak wiele osób moja przyjaciółka zawsze przeprowadzała się sama, pakowanie, przewożenie… Ale to było przede wszystkim bardzo męczące i stresujące. A ile czasu zajmowało!! Zawsze jej pomagałam, ale i tak pracy było co nie miara… (wszystko robimy razem, więc nie wyobrażam sobie – że mogłabym ją zostawić z takim zadaniem…) Dlatego tym razem Zosia postanowiła zatrudnić taką właśnie firmę, w końcu przecież chyba po to powstały żeby z ich usług korzystać. Słuchajcie, jeszcze nigdy nie przeprowadziła się tak bezstresowo i tak szybko. W ciągu dosłownie kilku godzin wszystkie jej rzeczy zostały przewiezione do nowego mieszkania (naprawdę sprawni pracownicy – www.transerwis.pl/) Wprawdzie pakowałyśmy je razem, ale dowiedziałam się, że firmy transportowe oferują także usługę pakowania rzeczy za dodatkową opłatą. Tym bardziej, że czas jest szczególny – bo trzeba było wszystko zrobić przed nowym rokiem, żeby nie musiała płacić na wynajem za kolejny miesiąc…

Teraz zostało jej rozpakowywanie rzeczy – ale to już powoli będzie ogarniać sama… Bo dziś będziemy świętować i pichcić pyszny obiad i deser!!!

Gru 11
Możliwość komentowania Wspominki została wyłączona

Wspominki

Opublikowano piątek, 11 Grudzień 2015 w kategorii: Gotowanie

mina szefaCoś mnie wzięło na wspominki z pierwszych dni pracy… Co musi mieć dobry pracownik? Musi wiedzieć czego chce szef. Tak przynajmniej ja słyszałam zawsze od swojego. Nie tak dawno była w naszej firmie delegacja z Finlandii. Niezbyt im szła rozmowa, bo szef w angielskim orłem nie jest. Ale jakoś się dogadywali. Pani w pewnym momencie dała mu kartkę ze słowami a szef ją przekazał mi stwierdzając – załatw to. Oznaczało to że mam przynieść to co jest na kartce. Sandwich elementit, Sandwichelementit i uretaanielementti – na początku myślałam że to jakieś potrawy. Ale jak sprawdziłam w Internecie, na stronie http://fasmer.fi/, to okazało się że to zwroty techniczne. Weszłam do gabinetu szefa żeby się dopytać ale był tak zajęty delegacją że na mnie nie spojrzał. Trudno, nasza firma w końcu zajmuje się budowlanką, i szybko pracownicy dostarczyli to, co było zapisane na kartce. Mina szefa, jak wjechały te towary to biura – bezcenna. Myślał że to może chodzi o kawę i kanapki ( nie powiem sama tak na początku myślałam). Ale co było z tego śmiechu. A szef od tamtej pory zawsze mówi – sprawdź i załatw. I słucha jak coś do niego mówię.

Lis 16
Możliwość komentowania Chyba idą święta! została wyłączona

Chyba idą święta!

Opublikowano poniedziałek, 16 Listopad 2015 w kategorii: Gotowanie

Kiedy zobaczyłam niedawno reklamę z Mikołajem w tle – nie mogłam uwierzyć – że to już tuż tuż… rzeczywiście – za niecały miesiąc Mikołajki – a od nich do Gwiazdora – już tylko 3 tygodnie… I tak mnie jakoś tknęło – na ciasto w tym klimacie – a mianowicie w kształcie Bałwanka! Sami zobaczcie – jakie to proste – a jakie piękne! No i zdrowe – z mąki pełnoziarnistej!

1 szklanka jogurtu naturalnego
1 szklanka cukru (najlepiej trzcinowego)

balwanek1 szklanka oleju 1 szklanka mleka
1 szklanka kaszy manny
1 szklanka mąki orkiszowej
1 szklanka dobrej jakości bułki tartej albo zmielonych ciasteczek maślanych
1 dojrzały banan (rozgnieść przed dodaniem do miksowania)
4 łyżki dżemu śliwkowego albo czarnej porzeczki
4 łyżki kakao ciemnego
100 g drobno pokrojonej mlecznej czekolady
2 łyżeczki sody
szczypta soli

Wszystkie składniki miksujemy 1-2 minutki i dodajemy na koniec czekoladę. Ciacho można udekorować polewą czekoladową;)

Maniak był mega zadowolony, tym bardziej – że pomagał koledze stawiać garaż na sprzedaż choinek i innych pierdół świątecznych i prezentów, więc trochę zmarznął i jak mu podałam ciepłą herbatkę z ciachem – rozświetliły mu się oczka. Z kolegą poszło na szczęście dość szybko – bo ich głównym materiałem była płyta warstwowa Warszawa ma wiele takich punktów gdzie można kupić ładne rzeczy na Święta;)

Paź 23
Możliwość komentowania Z okazji? braku okazji została wyłączona

Z okazji? braku okazji

Opublikowano piątek, 23 Październik 2015 w kategorii: Gotowanie

Nie, nie – okazja dziś nie mała akurat. Zazwyczaj nie potrzebujemy okazji, żeby coś dobrego ugotować – ale tym razem zrobiłam pyszny sernik na zimno – bo mój mąż przenosi swoją firmę w rewelacyjne nowe miejsce! Rozwinął się skubaniec;) Dziś pakują samochody – wynajęli firmę od przeprowadzek http://www.rwtrans.pl– i już jutro zaczną w samym centrum!!! Trzymajcie kciuki!

A ja nie mogłam się oprzeć i zrobiłam pyszny serniczek na zimno na spodzie ciasteczkowym – który mój facet uwielbia;)

Na spód:
8 łyżek masła
20-30 dag herbatników (ja dałam połowę maślanych, połowę owsianych)
1/2 łyżeczki cynamonu
szczypta gałki muszkatołowej (nie jest konieczna)
łyżka dżemu – zazwyczaj daje taki, jaki mam w danej chwili otwarty
Masło roztopić, dodać pokruszone ciastka, przyprawy i dżem i wyłożyć na spód tortownicy.
Masa serowa:
Galaretka (na wierzch)

80 dag tłustego sera twarogowego (zazwyczaj używam dobrego jakościowo sera z wiaderka)
1,5 łyżki żelatyny rozpuszczonej w połowie szklanki gorącej wody
300 ml śmietanki kremówki (ubić)
3 żółtka
15 dag cukru pudru (niecała szklanka)
łyżeczka esencji waniliowej lub cukier wanilinowy
sok  z 1/2 cytryny

Żółtka ucieramy z cukrem, dodajemy ser, wanilie, sok i żelatynę, a na koniec zmieszać z ubitą śmietaną. Udekorować owocami i zalać galaretką. Schłodzić;)
A oto efekt mojej dzisiejszej pracy (jest PYSZNY!)
ciacho
SMACZNEGO:-)
Wrz 10
Możliwość komentowania Pierogarnia została wyłączona

Pierogarnia

Opublikowano czwartek, 10 Wrzesień 2015 w kategorii: Gotowanie

Uwaga – otwieram pierogarnie:-)

No nie – aż tak źle ze mną nie jest – lubię lepić pierogi – ale tak od czasu do czasu – bo ja już się za to wezmę – robię ilości restauracyjne i poświęcam na to cały dzień. Wczoraj musiałam skończyć – bo wybierałam się jeszcze do firmy produkującej świetliki – polecam, bo to profesjonaliści – http://dwdbautech.pl . Ale do 15 i tak zrobiłam 150 pierogów i 50 uszek do barszczu… A moje ulubione – to pierogi z kapustą i grzybami!

pierogiPo pierwsze ciasto:

Ciasto musi być miękkie. Ja jestem za tradycyjnym, podstawowym ciastem. Bez żadnych ulepszeń. Nigdy jeszcze mnie nie zawiodło! Czyli kilo mąki, łyżka soli i gorąca woda. Wyrabiamy szybko ciasto i wałkujemy jak najszybciej – bo ciasto ma jeszcze wyższą niż pokojowa temperaturę – więc łatwiej jest je dobrze rozwałkować. Następnie wycinamy szklanką okręgi i lepimy pierożki.

Po drugie farsz:

Mój ulubiony – czyli kapusta – świeża. Grzyby – suszone. I cebula.

Kapustę i grzyby gotujemy do miękkości, mielimy razem i dodajemy cebule. Doprawiamy dużą ilością soli i pieprzu. Rewelacyjny smak!

Po trzecie:

Jeśli chcecie je zjeść od razu – to nie ma problemu. Ale jeśli robicie takie ilości jak ja – to warto wiedzieć, w jaki sposób przechowywać takie pierożki. Ja do tego używam zamrażarki. Gotuję pierogi 2 min od wypłynięcia, następnie zasypuje z obu stron mąką, żeby nie przykleiły się do talerzyka. Układam je na talerzu – tak, żeby się nie dotykały i mrożę pojedynczo. Jak już są zmrożone – można włożyć je do woreczka razem – ale już nie ma zagrożenia, że się skleją:)

Hmmm… palce lizać!

Lip 12
Możliwość komentowania Gofry została wyłączona

Gofry

Opublikowano niedziela, 12 Lipiec 2015 w kategorii: Gotowanie

Nie samą kuchnią człowiek żyje – są jeszcze inne ważne rzeczy… Jak się mówi – śmierć i podatki są nieuniknione:-) A więc dziś lecę szybciutko do urzędu skarbowego – bo muszę rozliczyć się z wynajmu. A właściwie – przed tym jeszcze czeka mnie wizyta u mojej księgowej – żeby odebrać rozliczenie. Nie chce mi się samemu w to bawić – wolę oddać się w ręce profesjonalisty – tym bardziej – że znalazłam dobre biuro rachunkowe Warszawa Wola. No w ogóle dziś dzień biegania – bo po US – muszę załatwić kilka rzeczy na mieście – a po drodze podrzucę gofry mojej mamusi. Dziś rano upiekłam – a poniżej przepis – na serduszkowe wariacje;)

gofry1,5 szkl mąki pszennej

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

cukier wanilinowy

szklanka cukru pudru

0,5 szkl oleju

0,5 l mleka

2 jajka (białko ubić osobno i dodać na końcu)

Wszystko razem miksujemy, w razie zbyt gęstego ciasta – możemy dodać albo więcej mleka – albo trochę wody (może być gazowana – wtedy bąbelki nadają puszystości). Gofrownicę przed nałożeniem ciasta smarujemy olejem -żeby serduszka łatwo było zdjąć.

Mi wyszły pyszne – mam nadzieję, że będą smakować także i mojej Mamie:)